• English
  • Français
  • Polski
  • Русский

Jerzy Wielkoszyński (1930-2010)

Dzisiaj mijają 2 lata od śmierci Doktora Jerzego Wielkoszyńskiego. Tak się złożyło, że ta rocznica przypadła właśnie tuż po inauguracyjnym występie naszej reprezentacji. Gdyby był jeszcze pośród nas, bez wątpienia, bezpośrednio po meczu jego telefon byłby ciągle zajęty. Rozmowy i dyskusje na temat tego, co widzieliśmy w kontekście motoryki trwałyby do późnych godzin nocnych. Tym bardziej, że byłoby o czym rozmawiać. Doktor był zawsze dostępny i gotów do wymiany poglądów. Jak pamiętam wiele obiecywał sobie po tym turnieju. Niestety nie było mu dane cieszyć się z obserwowania rywalizacji najlepszych zespołów Europy rozgrywanej w Polsce i na Ukrainie. 

Myślę jednak, że Doktor ma powody do zadowolenia, choć jak to najczęściej bywa w życiu, nie wszystko odbywa się w odpowiednim czasie. Mam na myśli naszą Ekstraklasę. Dwaj trenerzy i ich zespoły, które znalazły się na szczycie tabeli po zakończeniu sezonu zbudowały "Wielkiemu" bardzo okazały pomnik.


09.06.2012     Marek Zub

© 2011-2014 Marak Zub.